Etap 5 był dla nas kolejnym testem charakteru – i mimo trudnej grupy udowodniliśmy, że jesteśmy drużyną z ambicjami. Awans z pierwszego miejsca po czterech świetnych meczach to rezultat, który mówi sam za siebie. Tylko jedna porażka, a na boisku zabrakło kilku kluczowych zawodników. Mimo to – zespół pokazał klasę, a debiuty Huberta Nowackiego i Przemka Kardynała okazały się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Panowie – witamy na pokładzie!
To był etap rozegrany z głową. Uważnie, z dużą dawką zespołowej gry i wzajemnego zaufania. Na boisku panował spokój, była rotacja, współpraca, świetne zmiany – to dało efekty. Niestety, ćwierćfinał po raz kolejny okazał się dla nas granicą nie do przejścia. Trafiliśmy na niezwykle solidną ekipę Lucky Move Tigers Hull. Mecz zakończył się remisem 0:0, ale dobra gra ich bramkarza (później wyróżnionego w drużynie turnieju) i nasze nieskuteczne karne przesądziły o awansie rywali.
To nie pierwszy raz, kiedy w fazie play-off brakuje nam „czegoś” – może pełnej koncentracji, może boiskowej zadziorności? W poprzednim sezonie play-offy były naszą specjalnością. Dziś to one są dla nas największym wyzwaniem. I jeśli mamy zrobić krok do przodu – musimy się z tym zmierzyć. To nie moment na wymówki, tylko czas na refleksję. Bo jako drużyna wciąż jesteśmy silni. Ale musimy być jeszcze skuteczniejsi tam, gdzie wszystko się rozstrzyga.
WYNIKI – ETAP 5:
Wiatraki Bolton – Drink Team 3:0
Bramki: Łukasz Lesiuk, Przemek Kardynał, Hubert Nowacki
Warriors Coventry – Wiatraki Bolton 0:1
Bramka: Grzegorz Wilczyński
Wiatraki Bolton – OBS Warriors 3:2
Bramki: Przemek Kardynał, Grzegorz Wilczyński, Hubert Nowacki
Eagles United – Wiatraki Bolton 1:0
Jasior Team Walsall – Wiatraki Bolton 0:3
Bramki: Hubert Nowacki, Grzegorz Wilczyński, Łukasz Lesiuk
Ćwierćfinał:
Wiatraki Bolton – Lucky Move Tigers Hull 0:0
Awans Lucky Move po wygranych karnych
PODSUMOWANIE INDYWIDUALNE (ETAP 5):
- Hubert Nowacki – 3 bramki i imponujące wejście do drużyny
- Grzegorz Wilczyński – 2 trafienia, ogrom pracy w środku pola
- Przemek Kardynał – 2 bramki i dynamiczna gra w ofensywie
- Łukasz Lesiuk – 2 bramki i liderowanie w kluczowych momentach
- Świetna postawa Pawła Zajączkowskiego między słupkami – mimo kontuzji palców po pierwszym meczu, rozegrał cały turniej na najwyższym poziomie
GŁOSY Z DRUŻYNY:
💬 Paweł Gluszczuk, prezes Wiatraków:
„Dzięki panowie. Zagraliście dobry turniej – świetnie w grupie. Hull grało dobrze. Karne jak to karne. Oni strzelili, my nie – i tyle. Najważniejsze, że nikt nie pęka. Trzymamy się razem – na dobre i na złe.”
💬 Grzegorz – nasz niepisany kierownik drużyny:
„To był naprawdę dobry turniej. Hubert wszedł jakby grał z nami od dawna, Przemo też szarpał, bramkarz zagrał 5 meczy z kontuzją – czapki z głów. Widać było więcej spokoju i lepszą organizację niż ostatnio. Fajnie się was oglądało!”
BILANS PO 5 ETAPACH:
Mecze: 31
Zwycięstwa: 17
Remisy: 6
Porażki: 8
Bramki zdobyte: 46
Bramki stracone: 25
Najlepsi strzelcy po 5 etapach:
- Oskar Wota – 16
- Gracjan Klimczak – 5
- Grzegorz Wilczyński – 6
- Hubert Nowacki – 4
- Łukasz Lesiuk – 4
- Jakub Hebda – 3
- Przemek Kardynał – 2
- Wojtek Pszeniczny – 2
- Paweł Rudczyk – 1
- Mateusz Tomas – 1
- Marcin Rechemtiuk – 1
DALSZE CELE?
Trzymamy poziom, budujemy dalej. Potrzeba koncentracji, pewności siebie i odrobiny sportowego „pazura”, by przełamać bariery ćwierćfinałów. Drużyna dojrzewa, debiuty dają nowe życie – czas to wykorzystać.
📍 Zobacz aktualną tabelę i statystyki ➡️ LINK DO TABELI









