Drugi etap rozgrywek Over 35 Old Boys za nami. To był turniej, który dostarczył nam wielu emocji, ale też dał bardzo ważny obraz tego, w jakim miejscu znajduje się dziś nasza drużyna. Jedno jest pewne — Wiatraki Bolton pokazały charakter, ambicję i gotowość do rywalizacji z najlepszymi.
Nie ma co ukrywać — trafiliśmy do prawdziwej „grupy śmierci”. Wielu przed startem turnieju skazywało nas na trudną przeprawę i brak większych szans na skuteczną walkę o awans. Boisko po raz kolejny pokazało jednak, że przewidywania to jedno, a rzeczywistość to drugie. Nasza drużyna nie tylko nie odstawała od najmocniejszych, ale w wielu momentach grała z nimi jak równy z równym.
Turniej rozpoczęliśmy od porażki z UFC Brazil 0:1. To było spotkanie, w którym o wyniku zadecydował tak naprawdę jeden błąd. Szkoda, bo był to mecz, w którym przy większej koncentracji można było pokusić się o punkt, a nawet więcej. Mimo niepowodzenia zespół nie stracił wiary i bardzo szybko odpowiedział we właściwy sposób.
W kolejnym spotkaniu przyszło zwycięstwo nad Baltic United 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Łukasz Lesiuk. To był bardzo ważny moment turnieju, bo pokonaliśmy drużynę z czołówki, pokazując, że potrafimy rywalizować skutecznie także z zespołami, które na papierze uchodzą za faworytów. Co więcej, tym wynikiem zepchnęliśmy Baltic United z miejsca w ścisłej czołówce, co tylko potwierdza, jak wyrównana była rywalizacja.
Następnie odnieśliśmy kolejne cenne zwycięstwo — 1:0 z Trabski & Friends, a do siatki trafił Radosław Klujewski. Warto podkreślić, że była to drużyna, która ostatecznie zakończyła ten etap na trzecim miejscu, więc nasz wynik ma jeszcze większą wartość. Pokazaliśmy w tym meczu odpowiedzialność, dobrą organizację gry i konsekwencję, której momentami tak bardzo potrzebujemy.
W ostatnim meczu grupowym zmierzyliśmy się z FC Eagles. Spotkanie zakończyło się porażką 1:2, a jedynego gola dla Wiatraków zdobył ponownie Radosław Klujewski. To był jeden z tych meczów, po których pozostaje niedosyt, bo znów nie brakowało walki, ale o wyniku zdecydowały detale i nasze błędy. W tej lidze właśnie to robi największą różnicę — każde zawahanie, każdy moment dekoncentracji może kosztować punkty.
Mimo trudnej grupy udało nam się wyjść dalej i zameldować w fazie play-off, co samo w sobie należy traktować jako wartościowy wynik. W 1/8 finału trafiliśmy na Jasior Team i przegraliśmy 0:1. Także tutaj o wszystkim przesądził jeden błąd. Co istotne, był to zespół, który ostatecznie zajął w tym etapie drugie miejsce, a więc po raz kolejny mierzyliśmy się z jedną z najmocniejszych ekip całego dnia. Taki mecz pokazuje, że Wiatraki Bolton naprawdę są blisko poziomu czołówki, ale potrzebują jeszcze większej stabilizacji i konsekwencji w kluczowych momentach.
Warto również zaznaczyć, że na ten turniej przyjechaliśmy w zmienionym składzie, a proces budowania i stabilizowania kadry nadal trwa. To ma ogromne znaczenie, bo zgranie, automatyzmy i zrozumienie na boisku nie pojawiają się z dnia na dzień. Mimo tego drużyna wyglądała dobrze, szczególnie w defensywie — traciliśmy mało bramek, byliśmy dobrze zorganizowani i potrafiliśmy utrudnić grę każdemu rywalowi. Z drugiej strony wiemy też, że w ofensywie wciąż jest przestrzeń do poprawy, bo przy tak wyrównanych meczach jedna dodatkowa sytuacja lub jedna lepiej rozegrana akcja może odmienić cały turniej.
Patrząc szerzej, ten etap daje powody do optymizmu. W tabeli nadal zajmujemy 6. miejsce, ale strata do TOP 3 jest niewielka. To oznacza, że wszystko pozostaje otwarte. Jeden naprawdę dobry etap może sprawić, że znajdziemy się w ścisłej czołówce. Dlatego najważniejsze na dziś jest to, by drużyna weszła na jeszcze wyższy poziom organizacji, pełnego zaangażowania i stabilności kadrowej.
Nie bez znaczenia są również absencje zawodników, którzy mogą realnie wpłynąć na siłę zespołu. Brak Pawła Rudczyka, Romka Rudczyka czy Marcina Rechemtiuka był odczuwalny. To piłkarze, którzy dają drużynie jakość zarówno w defensywie, jak i w ofensywie, a ich obecność w kolejnych etapach może okazać się kluczowa. Liczymy, że trzeci etap przyniesie większą stabilizację składu, a to przełoży się na jeszcze lepsze wyniki.
Podsumowując — drugi etap Over 35 Old Boys nie był dla Wiatraków Bolton turniejem idealnym, ale był turniejem bardzo wartościowym. Pokazał, że potrafimy rywalizować z najlepszymi, że nie pękamy pod presją i że naprawdę jesteśmy blisko czegoś większego. Teraz potrzebujemy dalszej pracy, pełniejszej kadry i jeszcze większej konsekwencji. Walka o wysokie miejsca wciąż trwa, a my nie zamierzamy odpuszczać.
Wyniki Wiatraki Bolton – Over 35 Old Boys, etap 2:
- UFC Brazil – Wiatraki Bolton 1:0
- Wiatraki Bolton – Baltic United 1:0
⚽ Łukasz Lesiuk - Trabski & Friends – Wiatraki Bolton 0:1
⚽ Radosław Klujewski - FC Eagles – Wiatraki Bolton 2:1
⚽ Radosław Klujewski
Play-off:
- Jasior Team – Wiatraki Bolton 1:0
Gramy dalej. Walczymy dalej. Wierzymy dalej. 💨⚽🇵🇱
